Announcement

Collapse
No announcement yet.

Smutne przemyślenia dinozaura.

Collapse
X
  • Filter
  • Time
  • Show
Clear All
new posts

  • Smutne przemyślenia dinozaura.

    Na początek wyjaśnię - napisałem dinozaura, bo w realu dobiega mi połowa czwartego krzyżyka, moje aktualne konto w tym serwisie ma już ponad dekadę, a pierwszy raz z serwisem zetknąłem się i założyłem pierwsze, nieistniejące już konto kilkanaście lat temu, jak jeszcze w Polsce tylko wybrańcy mieli stały szybki dostęp do internetu, a reszta, w tym ja, przepuszczała większość kieszonkowego w kawiarenkach internetowych, gdzie królowały mudy z Arkadią na czele ( to takie tekstowe gry sieciowe, najczęściej RPG, dla młodych - taki World of Warcraft bez grafiki), ale też w pewnym momencie pojawiło się game desire - znaczy wtedy to były dla wszystkich po prostu gry wp na Wirtualnej Polsce, nawet konto z którego piszę nie było zakładane bezpośrednio tylko logowało się przez adres mailowy wp. Ja grałem praktycznie tylko w bilard.

    Do rzeczy. Miałem parę ładnych lat przerwy - studia, praca, rodzina, Serwis, zresztą nie tylko on, ale w ogóle gry odeszły w kąt. Cóż, teraz w życiu mam trochę więcej czasu - chciałem wrócić do tej wciągającej zabawy w bilard - do ciekawych turniejów z nagrodami w pokojach graczy, które rywalizowały ze sobą, tak na polu wysokości nagród, jak i urozmaiceń rozgrywek - a były w takiej ilości, że przez całą dobę non stop można było coś znaleźć - i to naprawdę były ekscytujące rozgrywki, nie to co te popłuczyny autojoin w obecnych pucharach. Chciałem wrócić do lig bilardowych, tworzonych przez adminów najlepszych pokoi - emocjonujących rozgrywek rozłożonych na sezony trwające tygodniami. Do for bilardowych, jakie miały najpopularniejsze roomy. Do rozmów, jakie można było toczyć przy stole bilardowym - a to ze znajomym, a to zawierając zupełnie nową, ciekawą znajomość.
    Ale zaraz, zaraz - tego wszystkiego już nie ma. Nawet z przeciwnikiem przy stoliku nie można pogadać. Współczuję młodym, którzy tego nie znają. Jakie fajne było uczucie, kiedy w jakimś prestiżowym turnieju w lubianym roomie rozgrywany był mecz między bardzo dobrymi/znanymi graczami albo rozgrywano finały/półfinały tego turnieju. Wchodziło po kilka, czasem kilkanaście lub więcej osób do tego pokoju, kibicowano, komentowano rozgrywkę, niektórzy tylko obserwowali. Jeżeli samemu się doszło tak daleko, to miało się naprawdę wielką satysfakcję, stawałeś się na chwilę taką mini gwiazdą, to było lepsze niż sama nagroda za turniej. W ligach za to królowali najlepsi - tu nie było skrótów, żeby coś osiągnąć, musiałeś stawać się lepszy, tu nie było dróg na skróty - jeden mecz o niczym nie decydował. Poprawiała się Twoja gra w bilard - poprawiało się twoje miejsce w lidze lub awansowałeś do lepszej. Sto razy bardziej miarodajne niż jakikolwiek ranking. W ligach wyrastali prawdziwi masterzy, z którymi potem zaszczytem było zagrać i byli takimi mini gwiazdami na dłuższą metę. To wszystko było naprawdę bardzo ciekawe i urozmaicone, niektórzy nawet naprawdę żyli tym wirtualnym światem bilardowej społeczności. Powstało kilka ciekawych for internetowych należących do pokoi graczy, gdzie o tym wszystkim dyskutowano, ale potem już nie tylko o bilardzie. Powstawały przyjaźnie, znajomości, zjazdy. Znam co najmniej jeden przypadek ślubu. Dziś z tego wszystkiego nie zostało nic - null - zero. Ja i tak mam dużo szczęścia, przynajmniej kiedyś mogłem się fajnie pobawić, współczuję ludziom, którzy bawią się od niedawna i nawet nie wiedzą co stracili. Z drugiej strony mają szczęście - nie widzą tego upadku.

    Nie jestem naiwny - rozumiem dlaczego tak się stało - postawiliście, jak większość branży na casual i poprawność polityczną. Wszystko zautomatyzowane, nie ma ryzyka wulgarnych zachowań przy stolikach, nikt nie zarzuci kolesiostwa automatowi, jak kiedyś zarzucano to adminom. Nikt nie będzie narzekał, że jakiś admin w pokoju gracza robi złe rzeczy ze swoim pokojem, nikt w ogóle nie przejawi żadnej inicjatywy - tak jest najgrzeczniej, najbezpieczniej i najłatwiej. Tylko jednego w tym wszystkim nie przewidziano - że wraz z ludźmi, których zastąpił automat, odejdzie także z tej gry dusza. Czasem mi się przypomni i rozgrywam tu parę partyjek, ale nie jestem w stanie przełknąć więcej niż trzech z rzędu. Bo niby dlaczego? Kiedyś można było w jeden dzień zagrać kilkadziesiąt partii , a wielu grało więcej - ale społeczność i wszystko, co wyżej napisałem sprawiało, że to miało sens. A teraz po co - dla kilku obrazków zwanych osiągnięciami. Co one w ogóle znaczą, zwłaszcza w tłumie nieznajomych. Tak naprawdę wbijanie kulek na komputerze w dobie dzisiejszych epickich i casualowych, ale na swój casualowy sposób też epickich, gier, nie będzie nigdy konkurencją samą w sobie. Ratować taki serwis może tylko fajna i ciekawa społeczność, a tu już takiej nie ma, przez fatalne zmiany. Do samej gry się nie przyczepiam, ale to co zrobiliście z otoczką to dno i nawet najlepsze symulowanie samej gry nie ma szans tego naprawić. Cóż, może od czasu do czasu sobie o Was przypomnę i wpadnę na kilkanaście minut powbijać kulki, bardziej prawdopodobne, że może za następnych kilka lat coś mnie tknie, przypomnę sobie o grach wp i znowu tu wejdę. Mam cichą nadzieję, że za tych parę lat, jak już wam liczba graczy spadnie do niewielkiej garstki, to przetrzymacie, nie zbankrutujecie i wrócicie do starych, dobrych rozwiązań, które były siłą tego serwisu.

  • #2
    Weź to w bloga wrzuć więcej ludzi to przeczyta bo te forum to nie wypał.

    Comment


    • #3
      Az łza się w oku kręci ...

      Comment


      • #4
        Sama esencja, i nie dotyczy tylko bilarda, portal zpsiał tak że nawet teraz schroniska dla zwierząt się wstydzą

        Comment


        • #5
          Podpisać się chcę obima rencyma i nogami tez , może w końcu dotrze do właścicieli, że mają kultowe gry i że nie powinni z nich rezygnować. Stary snoker czy też bilard ściągał tu ludzi. Do tej pory nie znalazłam na necie nic lepszego.

          Comment


          • #6
            Witam, jestem rozczarowany tym co tutaj zastałem... Pamiętam jeszcze czasy gdzie dziesiątki tysiecy graczy grały i oblegały pokoje 3miasto, Kraków itd.. To co zrobiliście z tymi grami zmieniając ten portal w grzecznie to ujmując to kpina... Nie możne zagrać z kim się chce są jakieś super mocne uderzenia linijka i cała masa udogodnień jak na facebooku i te śmieszne odznaczenia. A ja się pytam gdzie jest normalna gra? w której to sami decydowaliśmy z kim chcemy zagrać niezależnie od naszego LVL i umiejątności gry... to co się tu zmieniło oceniam tylko na minus... no i ta liczba graczy on-line... nic wam nie uświadamia że daliście ciała?? Przecież w czasach kiedy logowano się z wp.pl tu do was było znacznie więcej graczy!!! Bo po prostu nie mieliście konkurencji i każdy chętnie sobie pograł... a Tu system przydziela mi gracza, z takim samym bądź zbliżonym levelem. Gra się tylko na $$$, naprawdę dużo zmieniliście i zepsuliście całkowicie tę grę i portal.. Dodajcie jeszcze odpłatne logowanie bo przecież teraz zależy wam tylko na hajsie i nic poza tym. z reklam za mało wam było? Dodajcie jeszcze kupowanie emotek i innych rzeczy jak na naszejklasie i skończycie zupełnie jak oni... Nie pozdrawiam i nie polecam

            Comment


            • #7
              Też miałem tu kilka kont i całą masę znajomych poznanych w grze a później w realu. To była dopiero społeczność... I dziesiątki rozegranych partii i tak codziennie.. a teraz postawię zasadnicze pytanie do czego to dąży?? Przecież to samo jest na facebooku...więc po co rozbić coś zbliżonego? Tym graczy nie pozyskacie.. no chyba że tych nowych co nie wiedzą jak było dawniej.. Piękne stare dobre czasy i te znajomości. to już chyba nigdy nie wróci.. a co do graczy nowych to po co ktoś ma tu wchodzić i grać skoro takie sam badziew z odznaczeniami itp jest na fb? Szkoda mi tych wszystkich graczy sprzed paru lat.. A tak całkiem na boku pytanie do was moi mili znaleźliście coś na internecie na wzór starego portalu? chętnie bym sobie pograł bez udziwnień i tej całej masy udogodnień która wręcz odpycha mnie od jakiej kolwiek gry... Pozdrawiam Piotr

              Comment


              • #8
                może dlatego, że z dziesiątek tysięcy zostały dziesiątki, taki chwyt marketingowy rodem z kabaretu Ani Mru-Mru

                Comment


                • #9
                  eh fajnie było... dobrze to opisałes.... tez tesknie za tymi czasami... choc z brazolami i ich programami byl klopot ale udawalo sie wygrac nawet z programem... szkoda ze tego juz nie ma; a było super!!! duzo ludzi swietna zabawa ciekawe rozmowyi bany hehe. pozdrawiam wszystkich ze "starego bilka" kecaj max i wszystkich z ktorymi gralem... administracja do bani zniszczyc cos takiego!!! wymieniajac to na taki chlam... byc moze cos na tej starej zasadzie jeszcze hula gdzies w necie jak cos to prosze o link i moze tam pobawimy sie jak za starych dobrych czasow...
                  sullivan

                  Comment


                  • #10
                    Siemaa, Wątpiłem że ktoś jeszcze tutaj wchodzi. Ja też poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi, były zloty, zjazdy ahhh. Ujawniajcie się, kto tam zyje ze starej ekipy bilardowej;] pozdro dla starych wyjadaczy!!!!

                    Comment

                    Working...
                    X